Autor: Emily Giffin
Tytuł oryginału: Something Borrowed
Opis książki:
Przebojowa Darcy i rozważna Rachel są najlepszymi przyjaciółkami. Mimo rożnic charakterów darzą się pełnym zaufaniem. Jedna noc wszystko zmienia. Kiedy Rachel budzi się u boku Deksa, narzeczonego Darcy, wie, że nic już nie będzie tak jak dawniej. Bo Rachel zakochuje się w Deksie, a data jego ślubu z Darcy jest coraz bliższa...
Moja opinia:
Dla
mnie ta książka jest nie tylko opowieścią o miłości, przyjaźni,
zaufaniu i zdradzie. Dla mnie opowiada o czymś znacznie
ważniejszym. O tym, że czasem warto, mimo wszystko, walczyć o to czego się pragnie i o czym się marzy. O tym, że w każdej chwili można coś
zmienić w swoim życiu. I chociaż może okazać się to bardzo
trudne. Jest to realne. A w wielu przypadkach warte zachodu i trudu
jaki się w to włoży. Dla mnie „Coś pożyczonego” jest to
opowieścią o trudnych wyborach, które warto dokonać.
Uważam, że "Coś pożyczonego"jest bardzo ciekawą i dobrze napisaną książką. Nie można się przy niej nudzić. Ja przeczytałam ją jednym tchem.
Pamiętajcie, że to jest tylko moja
opinia. Co Wy myślicie na temat tej pozycji?
Tych których nie mieli jeszcze
przyjemności się z nią zapoznać zachęcam do lektury!
źródło opisu: Wydawnictwo Otwarte, 2009
źródło obrazka: www.otwarte.eu
