Usiadłam
w moim ulubionym fotelu i zaczęłam rozmyślać o tym co się dziś
stało. Ciągle byłam w szoku i nic do mnie nie docierało. Cały
czas w mojej głowie pojawiały się słowa Roberta: „Zasłużyłaś
sobie na to wszystko”. Dlaczego? Z zamyślenia wyrwała mnie
babcia, która podawała mi właśnie kubek gorącej czekolady.
–
Masz kochanie.
–
O dziękuję, babciu.
–
Ingo, jesteś dziś jakaś nieobecna. Co się stało?
–
Nic babciu, wszystko w porządku – powiedziałam, ale wiedziałam,
że babcia nie da się oszukać.
–
Widzę, że coś się stało. Proszę, nie męcz się z tym dłużej
sama i opowiedz mi. Razem na pewno coś wymyślimy.
–
No nie wiem. To bardzo ciężka sytuacja. Naprawdę... – patrzyła
na mnie smutnym wzrokiem, musiałam się poddać i opowiedzieć jej
co się stało. – No dobrze. Babciu... – spuściłam głowę,
nie miałam odwagi na nią patrzeć. – Babciu, rozstałam się z
Robertem – spojrzałam na nią nieśmiało, żeby zobaczyć co
teraz myśli. Babcia wydawała się bardzo zaskoczona i zmartwiona.
Nie chciałam, żeby martwiła się z mojego powodu.
–
Bardzo mi przykro, Ingo. Ale dlaczego? Coś musiało się stać.
–
Tak babciu, masz rację. On mnie zdradził – głos mi się łamał.
–
To niemożliwe. Skąd wiesz? Zawsze byliście taką dobraną parą.
–
Widziałam ich. Wróciłam dziś szybciej z pracy, bo chciałam
zrobić Robertowi niespodziankę. Kiedy weszłam do mieszkania
zastałam ich w łóżku. Rozmawiali jakby nigdy nic. Mówili takie
okropne rzeczy! – więcej nie była w stanie znieść. Rozpłakałam
się na dobre.
–
Bardzo mi przykro kochanie. Naprawdę bardzo – babcia chwyciła
mnie za ręce i uściskała je, chcąc dodać mi otuchy.
–
On mi powiedział, że sobie na to zasłużyłam, że nigdy mu na
mnie nie zależało. Powiedział, że jestem żałosna, słaba i
naiwna. Powiedział, że był ze mną dla pieniędzy.
–
Co za drań! Gdybym była młodsza, dołożyłabym mu!
–
Dziękuję ci, babciu. Ale sama widzisz, że nie możesz mi pomóc.
–
Dlaczego nie? Na pewno mogę ci powiedzieć, jak ja to wszystko
widzę. Według mnie on jest skończonym dupkiem i nie musisz się
przejmować jego głupim gadaniem. Jesteś wspaniałą młodą
kobietą, która zasługuje na wszystko, co najlepsze. Nigdy w życiu
bym nie powiedziała, że jesteś słaba, czy naiwna. Jak dla mnie
jesteś jedną z najsilniejszych młodych osób, jakie znam. I
myślę, że będziesz dobrą żoną i matką.
–
Nie wiem, muszę to wszystko przemyśleć.
–
Nie musisz się spieszyć. Ale wiedz, że to jest nie tylko moja
opinia, wiele osób tak myśli.
–
Ale babciu, jak on mógł? Jak on mógł mnie tak okropnie okłamywać
przez ten cały czas? Co ja teraz zrobię? Tak strasznie go kocham!
A jednocześnie go nienawidzę za to, co mi zrobił.
–
Wiem co czujesz kochanie, lepiej niż ci się wydaje.
–
Jak to? – zapytałam szczerze zaskoczona.
–
Wiesz, że byłam dwa razy zamężna, prawda?
–
Tak, wiem – odpowiedziałam, nie do końca rozumiejąc o co chodzi.
–
Chyba nadszedł czas, byś poznała tę historię – westchnęła
babcia i rozpoczęła swoją opowieść.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz